1.
Z sentymentu szkolnej znajomości urodził się pomysł malowania kredą po betonie. Powoli dojrzewał, czekał na dobrą dla siebie wiosnę. Początkiem maja moczyłyśmy stopy w wodzie i wzięłyśmy kredę na pustą drogę. Magda narysowała zielonego słonia. Ja dmuchawiec.
Lekki wiatr co jakiś czas kołysał gałęzie rozłożystego drzewa. Był słoneczny dzień. Drzewo rzucało cień na drogę. Czerwoną kredą zaczęłam rysować jego obrys. Obrys cienia drzewa na asfalcie. Zmiennokształtny. Wiedziałam, że gdy słońce zgaśnie, obrys zostanie na ziemi. I trudno będzie rozpoznać czym jest ta czerwona, kredowa linia na drodze.
Niemożliwym okazało się złapanie kształtu cienia. Który zmieniał się, migotał grą światło-cienia. Jedyną stałą w cieniu rzucanym przez liście była jego zmiana. Dorysowałam do końca. Początek nie spotykał się z końcem tej pracy. To, co zaczynałam, już po chwili było nieaktualne.
Pisałam potem przy tężni na chodniku hasła kredą:
Poza kryzysem jest życie
Poza kryzysem pozostaje życie
Poza kryzysem istnieje też życie
Poza kryzysem istnieje życie
Umieranie to też lekcja życia.
Jest jeszcze tyle życia poza śmiercią.
Od tyłu śmiech i szloch wyglądają podobnie.
(Od tyłu śmierć i szloch wyglądają podobnie).
(maj 2024)
2.
Głębia tężni solankowej. Co kryje się w środku, dalej, głębiej, za gęstwiną słonych, mokrych gałęzi?
Kiedy patrzysz w otchłań, ona również patrzy w ciebie. (Friedrich Nietzsche)
Była taka wystawa w MOCAK-u, Natura w sztuce. Na niej, w odosobnionym miejscu, wielka czarna przestrzeń sztucznie stworzonej natury. Dudniące niskie dźwięki, otaczający wszechmrok. Potężna instalacja? Rzeźba? Czarny strumień, czarne liście, czarne owoce. Czarne zwierzęta. Kruczoczarne kruki. Wszystkie możliwe kolory zalane czernią. Ciemność, cień, mrok. Najczystsza czerń. Otchłań natury uczernionej.
Z bliska patrząc w głębię tężni to sobie przypominam. Zatapianie się w kłębowisko. Otoczenie przez dźwięki współgrające w tym, w co się wpatruję. Zagłębiam, daję się pochłonąć.
Skąd te skojarzenia z mrokiem przy tężni solankowej?
(lato 2024 / kwiecień - wrzesień 2019)











Komentarze
Prześlij komentarz