Kościelec w sierpniu. W czwartek. Rozległe przestrzenie gór. Znajomo, w Wysokich Tatrach jak w domu. Wróciłam na Kościelec po czterech latach. Ponowne samotne wejście. Nabrzmiały sierpień, rozkwitły halą na fioletowo. Chmury wiszą na niebie. Podsłuchuję ludzi, słucham Maanamu. Czekam aż coś mnie zahaczy. Przeżywam. Doznaję. Istnieję. Różne ludzkie światy. Wchodzę, słucham, mijam. Gdziekolwiek wyjedziesz - spotkasz tam samą siebie.
"Ze wszystkich kluczy do domów najważniejszy jest wędrownych ptaków klucz"













Ależ ten wpis wzbudził we mnie wspomnienia z czasów, kiedy sam musiałem zmierzyć się z takimi „ćwiczeniami z linii brzegowej”! 🧭🌊 To nie tylko szkolne zadanie czy geograficzna teoria — linia brzegowa to fascynujący element krajobrazu, który nieustannie się zmienia pod wpływem fal, pływów i prądów morskich. Procesy akumulacji i abrazji tworzą wybrzeża, które możemy oglądać dzisiaj — od klifów po szerokie plaże — i każdy z tych elementów ma swoją własną historię zapisaną w piasku i skale.
OdpowiedzUsuń