Przejdź do głównej zawartości

Górskie wyspy śniegu



Wyspy śniegu, bo pośród bezśnieżnych zimowych krain...
Ale tym razem to nie Beskid Wyspowy, ani nie wymarzone zimowe Tatry.

Tym razem zdobywałyśmy Gorc. W Gorcach.
Tam, gdzie latem w bazie namiotowej rozśpiewany sierpniowy Gorcstock.

Pierwszy marcowy poniedziałek. Ruszyłyśmy przed południem, było szaro i groźno. Im wyżej, tym bardziej biało. Rzeki błota zamieniały się w zleżały śnieg i lód, a szare niebo zrobiło się niebieskie.

Śnieg, słońce, wędrówka, rozmowy, puste góry tylko dla nas - co więcej potrzeba do szczęścia?












Jagodowa radość z pierwszego śniegu widzianego w tym roku! ;)



























Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wzdłuż nadbałtyckich krajów: Litwa-Łotwa-Estonia i ich stolice

6-19.08.2013 Wileńskie pranie: Cudowna, leniwa podróż przez nabałtyckie kraje... Wiele wrażeń, odkryć i mnóstwo radości. widok spod wieży Giedymina na stare miasto Wilna (zdj. Bartka) Na początek opowieści parę praktycznych informacji...

Na rynku Pan Kataryniarz, a w Łazienkach wiewiórki

9 - 11 października 2014 Czasem bywa i tak, że podróże same znajdują swoich podróżników... W taki właśnie sposób po zimowej Pradze przyszedł czas na jesienną eksplorację innych części Warszawy. Tym razem w zacnym pielęgniarskim gronie. ;) co prawda to firanka, a nie pranie... ale ile w niej uroku! i warszawskie pranie z prawdziwego zdarzenia a nawet takie prosto z rynku! sobotnie przedpołudnie w Łazienkach

Świnica. Jesteśmy mgłą

Ciepło krakowskiego wieczoru zaskoczyło. Tramwaje głośno mknęły po torach, samochody rozświetlały czerwcowe ciemności. Ciepło miasta, trochę lepkie i betonowe. To zupełnie inne powietrze od tego w górach: rześkiego i mglistego. Mgła była wszędzie. Otaczała z każdej strony. Wdzierała się we włosy, chłodziła ramiona, osiadała na powiekach.  Jakbyśmy wszyscy byli mgłą.