Wyspy śniegu, bo pośród bezśnieżnych zimowych krain...
Ale tym razem to nie Beskid Wyspowy, ani nie wymarzone zimowe Tatry.
Tym razem zdobywałyśmy Gorc. W Gorcach.
Tam, gdzie latem w bazie namiotowej rozśpiewany sierpniowy Gorcstock.
Pierwszy marcowy poniedziałek. Ruszyłyśmy przed południem, było szaro i groźno. Im wyżej, tym bardziej biało. Rzeki błota zamieniały się w zleżały śnieg i lód, a szare niebo zrobiło się niebieskie.
Śnieg, słońce, wędrówka, rozmowy, puste góry tylko dla nas - co więcej potrzeba do szczęścia?

![]() |
Jagodowa radość z pierwszego śniegu widzianego w tym roku! ;) |
Komentarze
Prześlij komentarz