Na szarym niebie nad Wetliną kołowały ptaki. Niezliczone czarne ptasie sylwetki. Pierwsze przymrozki i popłoch ucieczki. Głośny jazgot, zamieszanie. Hipnotyzujące układy formowania się do przelotu. Październikowe chłody i odloty.
Zapraszam na wycieczkę po mokrym lesie i mglistych połoninach.
Komentarze
Prześlij komentarz