Przejdź do głównej zawartości

Kaliningrad



Kalinigrad to jak powrót do przeszłości.
Do zapachów z przeszłości.

Mydło w naszym apartamencie pachniało perfumami pani kuchenkowej z przedszkola.
Żel pod prysznic to też jakaś nieuchwytna mieszanka woni sprzed lat, z dzieciństwa, z rozmazanych wspomnień.

Środek lodowego rożka crème brûlée w Nidzie też przypominał smakiem coś z dawien dawna.

Trudno uchwytne wspomnienia. 
Nie do zatrzymania i zarejestrowania, zarchiwizowania. Jedynie do poczucia i przeżycia, do momentu rozlania się ciepła w sercu.



orkiestra pasikoników w Muzeum Bursztynu








Próbowałam uchwycić o co chodzi w Kaliningradzie na filmie. W krótkich urywkach i migawkach. W otaczaniu się tą dziwną Rosją

Film specjalny, bo ze specjalnie skomponowaną muzyką przez BIASMEDIA PRODUCENT :)








w łodzi podwodnej...









Później byliśmy na Mierzei Kurońskiej
i w litewskim Kownie


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wzdłuż nadbałtyckich krajów: Litwa-Łotwa-Estonia i ich stolice

6-19.08.2013 Wileńskie pranie: Cudowna, leniwa podróż przez nabałtyckie kraje... Wiele wrażeń, odkryć i mnóstwo radości. widok spod wieży Giedymina na stare miasto Wilna (zdj. Bartka) Na początek opowieści parę praktycznych informacji...

Na rynku Pan Kataryniarz, a w Łazienkach wiewiórki

9 - 11 października 2014 Czasem bywa i tak, że podróże same znajdują swoich podróżników... W taki właśnie sposób po zimowej Pradze przyszedł czas na jesienną eksplorację innych części Warszawy. Tym razem w zacnym pielęgniarskim gronie. ;) co prawda to firanka, a nie pranie... ale ile w niej uroku! i warszawskie pranie z prawdziwego zdarzenia a nawet takie prosto z rynku! sobotnie przedpołudnie w Łazienkach

Świnica. Jesteśmy mgłą

Ciepło krakowskiego wieczoru zaskoczyło. Tramwaje głośno mknęły po torach, samochody rozświetlały czerwcowe ciemności. Ciepło miasta, trochę lepkie i betonowe. To zupełnie inne powietrze od tego w górach: rześkiego i mglistego. Mgła była wszędzie. Otaczała z każdej strony. Wdzierała się we włosy, chłodziła ramiona, osiadała na powiekach.  Jakbyśmy wszyscy byli mgłą.