2 - 3 kwietnia 2016 r.
Wystarczy miesiąc, żeby porządnie stęsknić się za górami.
Stęsknieni więc ruszyliśmy - w doborowym towarzystwie - w wiosenny Beskid Mały.
Była Góra Żar ze wspomnieniami paralotniarstwa, była i Potrójna z imprezowymi "ekipami", były widoki, wiosna w pełni, radość i słońce.
| mmmm pyyycha! |
| mądrość z Chatki pod Potrójną |
| zdjęcie Bartka |
| chyba też zdjęcie Bartka |
I wspomnienia sprzed roku, kiedy odkrywaliśmy już te tereny - zimowa Potrójna.
Komentarze
Prześlij komentarz